Kazimierz Sosnkowski widzi
„Kazimierz Sosnkowski widzi, że opowiedzenie się po którejkolwiek stronie będzie oznaczało złamanie zasad, przyświecających mu w jego działalności od lat osiemnastu. Z tego trudnego dylematu próbuje wyjść tak, jak mu to niepisany kodeks honorowy oficera nakazuje. 13 maja w Poznaniu strzela do siebie. Odratowany, trzykrotnie operowany w ciągu pięciomiesięcznego pobytu w szpitalu, nie odzyskuje już zaufania Piłsudskiego.
Pozbawiając odtąd Sosnkowskiego wpływu na podejmowane przez siebie decyzje, pamięta jednak Piłsudski o jego pozycji pierwszego legionisty. Tworząc urząd Generalnego Inspektora Sił Zbrojnych, powołuje Sosnkowskiego 17 marca 1927 r. do tego urzędu i powierza mu w maju stanowisko inspektora armii kolejno „Podole" i „Wołyń", a w 1928 r. — inspektora armii „Polesie", które zachowa Sosnkowski aż do sierpnia 1939 r. Niebawem też powierzy mu przewodnictwo utworzonego w 1926 r. jako organu doradczego GISZ — Komitetu do Spraw Uzbrojenia i Sprzętu. Na czele tej instytucji stać będzie gen. Sosnkowski do końca II
Rzeczypospolitej. Również do tego czasu piastować będzie gen. Sosnkowski godność przewodniczącego Komitetu Wyższej Szkoły Wojennej. Na tym stanowisku, mogąc liczyć na pomoc długoletniego komendanta WSWoj., gen. bryg. Tadeusza Kutrzeby, świetnego wychowawcy kadr sztabowców polskich, angażuje się w reorganizację szkolenia kadr oficerów dyplomowanych.“(1)
Noclegi Stegna |Wózek specjalny |kultura